Czekałaś w domu na swojego chłopaka Dongwoon'a, spóźniaj się już prawie godzine. Postanowiłaś dalej na niego czekajac oglądać telewizje usadawiając się w fotelu. Przełączałaś kanały prawie zasypiając z nudów kiedy nagle poczułas czyjeś ręce na swoich ramionach, przytulajacych Cię. Poczułaś, że były to ramiona twojego chłopaka.
- Przepraszam za spóźnienie..- powiedział składając pocałunki na Twojej szyi.
- Nie szkodzi - uśmiechnęłaś się i wstałaś żeby podgrzać obiad który już dawno wystygł. - Głodny? -zapytałaś odgrzewajać obiad.
- Bardzo kochanie - przytulił Cię od tyłu łapiąc w pasie.
- Hmmm...może odśwież się?
- Dobrze..- zaśmiał się i poszedł do łazienki.
Skończyłaś odgrzewać obiad i ułożyłaś wszytsko na stole. Podeszłaś do drzwi od pomieszczenia, w którym Dongwoon brał prysznic. Zapukałaś w nie mówiąc, żeby już wyszedł. Skierowałaś się do powrotu, lecz poczułaś uścisk na swoim nadgarstku i zostałaś wciągnięta do łazienki. Poczułaś tors swojego chlopaka i jego mokre włosy.
- Nie ładnie, nie ładnie - zaśmiałaś się z niego.
- Czemu?- zapytał przytulając sie do ciebie mocno.
- Bo będę jeszcze ja mokra i to przez ciebie.
- Zawsze mogę zrobić to - wziął Cię na ręce i zaniósł pod prysznic odkręcajać wodę. Zaczęłaś wymachiwać nogami i krzyczeć zarazem się śmiejąc. Po pewnym czasie wydostałaś się z jego rąk i pobiegłaś do sypialni uciekjąc przed nim. On pobiegł za tobą, odchodziłaś od niego kiedy on podchodził do ciebie przez co spadłaś na łóżko i sturlałaś się z niego spadając na podłogę. - .......- krzyknął i kucnął przy Tobie. - Nic sobie nie zrobiłaś?
- Nic się nie stało - powiedziałaś z grymasem na twarzy
- Przecież widze..- wziął Cię i ułożył na łóżku. Uśmiechnęłaś się lekko, lecz po chwili rozbudziłaś się.
- Nasze łóżko będzie mokre! - krzyknęłaś podnosząc się szybko. Dongwoon zaczął śmiać się z Ciebie. - Nie śmiej się- udałaś oburzoną.
- No dobrze, dobrze - próbował ukryć śmiech na twarzy. Wzięłaś ubrania z szafy i poszłas do łazienki się przebrac.
- Jak wejdziesz mi do łazienki to się policzymy - pogroziłaś mu palcem. Dongwoon grzecznie czekał stojąc na balkonie, kiedy wyszłaś. Podeszłaś do niego od tyłu i przytuliłaś. Uśmiechnął się i odwrócił abyście stali do siebie przodem. Patrzeliście sobie w oczy, na dworze wiał lekki wiaterek, przez co wasze włosy lekko się bujały. Wsunął Twoje włosy z twarzy za ucho.
- Wiesz, że Cię bardzo kocham? - powiedział spoglądajać na ciebie.
- Wiem kochanie- uśmiechnęłaś się lekko, a On musnął Twoje usta. . Wtuliłaś się w niego. - Dziękuje, że jesteś - powiedziałaś wtulona w niego.
- Nie masz za co dziękować kochanie - odczepił Cię od siebie podnosząc Twój podbródek do góry. Nie zauważyłaś kiedy zaczęliście się namiętnie całować. Całując się weszliście do pokoju. Wasze pocałunki były pewłne gorąca i miłości. Miałaś ręce zarzucona za jego szyją, On natomiast obejmował Cię przyciągajac blisko do siebie. W Twojej głowie już zaświtało, że zaraz może do czegoś dojść. Chcialaś tego, ale nie w tym momencie. Powoli postanowiłaś oddalać się od tego. Wasze pocałunki stały się łagodniejsze, po chwili przerwalaś i wtuliłąś się w niego. Staliście tak w siebie wtuleni, słyszałaś bicie jego serce, które biło przepięknym rytmem.
Bardzo przepraszam, że tak długo ale w moim prywatnym życiu zaistniało kilka problemów...przepraszam, że najpier jest z DongWoonem a nie ChanYeolem...pomysłałam, że ten scenariusz nie będzie pasował do tamtego wiec wyszło jak wyszło...z góry przepraszam jeszcze raz za to wszystko i życze miłego czytania...
<3 Jakie to śliczne <3 dziękuję
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się spodobało ;33
Usuń