-Hej kochanie-zawołał Zelo wchodząc do domu i czekaja na odpowiedź z twojej strony jednak jej nie usłyszał. Zdjął buty i kurtkę odwieszając ją i zaglądając w różne pomieszczenia. Ty natomiast leżałaś w salonie na kanapie słuchając muzyki na słuchawkach z zamkniętymi oczami. Akurat zaczęło lecieć Angel B.A.P, zaczęłaś sobie nucić pod nosem przez co twoj chłopak znalazł szybciej miejsce w którym się znajdowałaś. -_____!!-____- wołał twoje imię lecz nadal nic nie słyszałaś. Zelo podszedł do kanapy od strony twojej głowy, zaśmiał się widząc cię nucącą sobie jego i jego zespołu piosenkę. Pochylił się ku tobie i delikatnie dotknął swoimi ustmi twoich ust. Przestraszyłaś się i od razu otworzyłaś oczy czując czyjeś usta na swoich. Podniosłać sie szybko a po zauważeniu do kogo one należaly uśmiechnęłaś się szerokim uśmiechem.
-Hej skarbie, nie strasz mnie tak na przyszłość - powiedziałaś wyjmując słuchawki z uszu i wyłączając muzyke.
czwartek, 8 maja 2014
sobota, 8 lutego 2014
Kolacja ( Luhan dla Wiktoria Kuchta ) +18
Wróciłaś późno od przyjaciółki. Nie miałaś na nic siły. Wybawiłyście się za wszystkie czasy. Najpierw dyskoteka, a następnego wieczora zrobiłyście sobie maraton filmowy. Nie miałaś ochoty już na nic. Chciałaś się tylko umyć i położyć się spać. Otworzyłaś drzwi i od razu wiedziałaś, że coś jest nie tak. Mianowicie z kuchni widać było lekkie światło, tak jakby były tam zapalone świeczki. Pozbyłaś się płaszcza i butów, po czym skierowałaś się w stronę pomieszczenia. weszłaś i od progu stwierdziłaś, że miałaś rację. Na środku znajdował się stół, a na nic przygotowana kolacja oraz zapalone świece. Nadal lekko zaskoczona nie poczułaś, że ktoś znajduje się za tobą. Dopiero, gdy poczułaś jak czyjeś dłonie zakrywają Ci oczy, podskoczyłaś wystraszona i chciałaś się odwrócić, ale uniemożliwiły Ci to palce, które nadal zasłaniały Ci widok.
sobota, 1 lutego 2014
Zakład ( G-Dragon dla Midori Daishi)
Miałaś dzisiaj swój najszczęśliwszy dzień w życiu. Dostałaś premie, ptak cie nie obkupkal, kot nie zadrapał a pies sąsiadów nie pogonił. Za to wygralas zaklad ze soim chlopakiem. Założyliście się, że przegrany robi piękną, romantyczną kolacje. Byłaś bardzo ciekawa co wymysli. Szykowałaś się u siebie w pokoju, stałaś plecami do drzwi, zakładałaś sukienkę która miała zamek z tyłu. Nie mogłas go dopiąć, postanowilaś jeszcze reaz spróbować. Wzięłaś ręke do tyłu i o dziwo zasunęłaś szybko do końca zamek. Zadowolona odwróciłaś się. Strasznie się przestraszyłaś, dosłownie przed tobą stał GD. Korzystając z tego, że dzieliło was kilka centymetrów szybko i bardzo namiętnie wpił się w twoje usta. Kiedy się odczepił rzekł.
niedziela, 5 stycznia 2014
Mleczna niespodzianka (ChanYeol dla Misiak Hyun)
Dzień jak codzień...praca, powrót, zakupy, sprzątanie...normalny dla Ciebie weekend....lecz jedna rzecz w nim była nowością, a mianowicie w niedziele miał przyjechać Twój kolega z dzieciństwa z którym miałaś bardzo dobry kontakt. Cieszyłaś się, że znów go zobaczysz, powspominacie i powygłupiacie się. Sobota zleciała Ci szybciej niż przypuszczałaś. Obudziałaś się o świcie, zwlekłaś się z łóżka i poszłaś do kuchni aby napić się mleka.
- Cześć - powiedziałaś kiedy otworzyłaś mleko, żeby się napić kątem oka zauważając, że jakiś chłopak siedzi przy stole. Byłaś tak zaspana, że nie zdziwił Cię fakt, że ktoś siedzi u Ciebie w kuchni a Ty w skromnej piżamce na przeciw niego stoisz.
- Cześć - powiedziałaś kiedy otworzyłaś mleko, żeby się napić kątem oka zauważając, że jakiś chłopak siedzi przy stole. Byłaś tak zaspana, że nie zdziwił Cię fakt, że ktoś siedzi u Ciebie w kuchni a Ty w skromnej piżamce na przeciw niego stoisz.
piątek, 3 stycznia 2014
Czas warty spóźnienia ;3 (DongWoon dla Misiak Hyun)
Czekałaś w domu na swojego chłopaka Dongwoon'a, spóźniaj się już prawie godzine. Postanowiłaś dalej na niego czekajac oglądać telewizje usadawiając się w fotelu. Przełączałaś kanały prawie zasypiając z nudów kiedy nagle poczułas czyjeś ręce na swoich ramionach, przytulajacych Cię. Poczułaś, że były to ramiona twojego chłopaka.
- Przepraszam za spóźnienie..- powiedział składając pocałunki na Twojej szyi.
- Nie szkodzi - uśmiechnęłaś się i wstałaś żeby podgrzać obiad który już dawno wystygł. - Głodny? -zapytałaś odgrzewajać obiad.
- Przepraszam za spóźnienie..- powiedział składając pocałunki na Twojej szyi.
- Nie szkodzi - uśmiechnęłaś się i wstałaś żeby podgrzać obiad który już dawno wystygł. - Głodny? -zapytałaś odgrzewajać obiad.
Subskrybuj:
Posty (Atom)