środa, 21 sierpnia 2013

Scenariusz dla Ady. Zabawa nad jeziorem ( Sehun)

Dzisiaj wraz z Sehun'em i waszymi kolegami z osiedla postanowiliście pojechać nad jezioro. Wszyscy z pozytywną energią wsiedliście do samochodu. Droga nie była za krótka, lecz nie przeszkadzało to Wam. Radio włączone na ful i niezła zabawa. Wszyscy śpiewali i się śmiali. Ty prowadziłaś samochód, ponieważ wiedziałaś, że ty jako jedyna z nich umiesz się w miarę kontrolować. Dojechaliście na miejsce. Kiedy ty płaciłaś za parking chłopacy pobiegli zająć miejsce i od razu wskoczyli do wody. Gdy zapłaciłaś schyliłaś się do samochodu aby wziąć swoją torbę. Chwyciłaś ją i poczuła czyjeś ręce na swoich biodrach. Stałaś teraz przodem do Sehun'a. Patrzeliście sobie w oczy.



- Mam nadzieję, że dobrze spędzimy ten czas  nad jeziorem- powiedział i musnął twoje usta.

- Na pewno. Chłopacy chyba nie muszą chrzanić każdych naszych chwil kiedy jesteśmy razem i z nimi.- odpowiedziałaś i ruszyłaś w stronę gdzie wasi koledzy rozłożyli rzeczy. - No chodź bo jeszcze nam się po utapiają - odpowiedziałaś z uśmiechem na twarzy.

Sehun dobieg do ciebie i razem doszliście na to miejsce. Rozłożyłaś koce, rozebrałaś się do stroju kąpielowego i położyłaś się biorąc książkę do ręki. Sehun położył się koło ciebie opierając na łokciach i patrząc jak chłopacy skaczą z pomostu nawzajem się z niego spychając. Zdziwiło cię to, że on leży razem z tobą a nie bawi się razem z nimi.

- Czemu tak tu leżysz ze mną? - spytałaś.

- Nie wiem, nie mam ochoty na razie wchodzić do wody- odpowiedział.

To było do niego nie podobne. Zawsze jako pierwszy z paczki wskakiwał do wody a za nim reszta. Sehun jakby znając twoje myśli powiedział:

- Zmieniłem się, każdy się zmienia. Teraz jesteś ze mną.Nie zależy mi żeby wskakiwać do wody bo już nie muszę się popisywać. Mogę leżeć przy tobie bez jakiegokolwiek skrępowania. Jak będę chciał iść do wody to wejdę. - powiedział to z takim szczęściem, że świat obdarzył Go taką osobą jak ty.

Zrozumiałaś to. Przeszłaś do pozycji siedzącej. Odłożyłaś książkę na bok i lekko pocałowałaś Sehun'a w usta. Po tym położyłaś się i zaczęłaś opalać. Nagle coś zasłoniło Ci słońce. Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś swojego chłopaka schylającego się  nad tobą. Zniżył się jeszcze bardziej i wbił się namiętnie w twoje usta. Odpowiedziałaś na niego również namiętnie. Leżeliście tak, odgrywając walkę języków. Byliście bardzo pragnący siebie. Niestety...

- Hej..nieładnie tak  okazywać swoja miłość przy singlach -powiedzieli chłopacy, którzy akurat wyszli z wody.

Sehun zszedł z ciebie i usiadł obok.

- Przepraszamy, singielkowie -  odpowiedziałaś ze śmiechem.

Koledzy usiedli na kocu i zaczęli jeść kanapki które im przygotowałaś.

- Chodź na pomost, idziemy popływać - powiedział Sehun wyciągając rękę w twoją stronę.

Skorzystałaś z jego pomocy i chwyciłaś za nią. Weszliście na pomost. Nie zbyt chciało ci się pływać, wolałaś zostać na pomoście zamaczając nogi w dość zimnej dla ciebie wodzie. Sehun już w niej był i nalegał żebyś i ty weszła. Nie chciałaś dać za wygraną. Pasowało ci takie siedzenie. Twój chłopak zaczął pływać wzdłuż, ty patrzałaś na niego, nadal trzymając na swoim żeby się nie zanurzać. Nagle zobaczyłaś jak Sehun się topi, krzyczał o pomoc. Teraz bez zastanowienia rzuciłaś się do wody. Podpłynęłaś do niego z pomocą. Ten za to zaczął się śmiać, że  udało mu się to. Byłaś zła i to bardzo, smutna też zarazem. Od razu podpłynęłaś na brzeg, na który następnie weszłaś." CO by było jakby on naprawdę się topił, bym myślała że udaję a tak naprawdę by się topił. Umarł by i to przeze mnie" - myślałaś. Nie miałaś zamiaru dłużej tu siedzieć. Wzięłaś ręcznik z torbą i wsiadłaś do auta. Miałaś zamiar pojechać do domu. A chłopacy, trudno zamówili by sobie taksówkę, która by ich dużo kosztowała. Wkładałaś klucze do stacyjki kiedy przy masce stanął mokry Sehun.

- Poczekaj, nie jedź- powiedział.

- Bo co?! Wrócicie sobie taksówką - odpowiedziałaś. Byłaś zła więc słowa same z ciebie wychodziły.

- Wiem, jestem głupi przepraszam - mówiąc to wsiadł do samochodu i usiadł z przodu.

- Wiem że jesteś, jak mogłeś, co jakbyś naprawdę się topił!! - mówiłaś ze łzami.

- Przepraszam, już się to nie powtórzy.- powiedział patrząc na ciebie. Wycierając ręką twoje łzy.

Nie wiedziałaś  co masz powiedzieć. Po prostu przytuliłaś się do niego jeszcze bardziej szlochając. Gdy się uspokoiłaś odczepił cię od siebie i pocałował w czółko.

- Chodź i zacznijmy jeszcze raz się bawić - rzekł i wyszedł z auta a po nim ty.

Trzymając się za ręce wróciliście do reszty. Nikt o nic nie pytał. Wzięliście piłkę i weszliście do wody. Ze śmiechem graliście w siatkówkę. Dobrze, że się tak skończyło - powiedziałaś do  Sehun'a kiedy szliście już do auta.

_________________________________________________________________________________
Przeppraszam za taką długą przerwę, na prawdę wybaczcie...Mam nadzieje, że scenariusz się spodobał. Proszę o komentarze są dla mnie naprawdę ważne.
PS Kolejka jeszcze zamknięta, Mianhae.

4 komentarze:

  1. oooo w koncu, Dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę fajny i ciekawy scenariusz i nie chcę się wymądrzać, ale w paru miejscach zrobiłaś błędy jak np: "Kiedy ty płaciłaś za parking chłopacy pobiegli zająć miejsce" - tu akurat i w innych miejscach gdzie było słowo "chłopacy" powinno być "chłopcy", albo inna odmiana tego słowa. Naprawdę nie chce się tu wymądrzać, ale radziłabym zwrócić na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń