Wróciłaś późno od przyjaciółki. Nie miałaś na nic siły. Wybawiłyście się za wszystkie czasy. Najpierw dyskoteka, a następnego wieczora zrobiłyście sobie maraton filmowy. Nie miałaś ochoty już na nic. Chciałaś się tylko umyć i położyć się spać. Otworzyłaś drzwi i od razu wiedziałaś, że coś jest nie tak. Mianowicie z kuchni widać było lekkie światło, tak jakby były tam zapalone świeczki. Pozbyłaś się płaszcza i butów, po czym skierowałaś się w stronę pomieszczenia. weszłaś i od progu stwierdziłaś, że miałaś rację. Na środku znajdował się stół, a na nic przygotowana kolacja oraz zapalone świece. Nadal lekko zaskoczona nie poczułaś, że ktoś znajduje się za tobą. Dopiero, gdy poczułaś jak czyjeś dłonie zakrywają Ci oczy, podskoczyłaś wystraszona i chciałaś się odwrócić, ale uniemożliwiły Ci to palce, które nadal zasłaniały Ci widok.
-Zgadnij kto?- usłyszałaś tuż przy swoich uchu, a po plecach przebiegły Ci dreszcze. Zastanowiłaś się przez chwilę, a po paru sekundach nie mogłaś uwierzyć w to, kto stoi za tobą.
-Luhan!- Wykrzyknęłaś i szczęśliwa rzuciłaś się na chłopaka. Ten ze śmiechem mocno Cię przytulił.
-Co ty tutaj robisz?- Luhana znałaś od pięciu lat, od trzech byliście parą, ale odkąd zadebiutował, a jego zespół z każdą chwilą zyskiwał na popularności, spędzaliście ze sobą coraz mniej czasu. Cieszyłaś się z jego sukcesu, ale widząc te wszystkie dziewczyny kręcące się wokół niego byłaś zazdrosna. Rozumiałaś to i akceptowałaś, ale nadal nie mogłaś powstrzymać tego uczucia. W sumie częściej widziałaś go w telewizji, niż na żywo, ale cieszyłaś się za każdym razem tak samo, gdy znalazł chociaż chwilę na spotkanie z tobą.
- To już nie mogę zrobić kolacji dla mojej dziewczyny?- Zapytał smutny, robiąc minę szczeniaczka. Wiedziałaś, że chce Cię podrażnić. Nienawidziłaś, gdy robił akurat TĄ minę, bo wiedziałaś, że wtedy zgodzisz się na wszystko. Pokręciłaś tylko głową i podeszłaś do Luhana jeszcze raz się w niego wtulając.
-Cieszę się, że tu jesteś.- Powiedziałaś, a chwilę po tym poczułaś jego usta na swoich. Zaczęliście się całować, gdy poczułaś jak jego język próbuje się dostać do wnętrza twoich ust, uchyliłaś wargi pozwalając mu na to. Czułaś się niesamowicie, już od dawna nie całowaliście się tak jak teraz. Poczułaś jego rękę na swoich biodrach, która nieśpiesznie sunęła po twoim ciele do góry, podwijając bluzkę. Nadal się całując skierowaliście się w stronę sypiali. Po drodze pozbyłaś się jego koszulki i teraz mogłaś podziwiać jego klatkę piersiową. Przesunęłaś po niej wzrokiem oblizując się. Luhan, który to zauważył zaśmiał się, po czym nie chcąc być dłużnym zdjął twoją bluzkę. Zaczął składać pocałunki na twojej szyi, kierując się w dół na twoje ramiona. Jęknęłaś, gdy poczułaś jak robi Ci malinkę tuż nad łopatką. Przy tej czynności, zaczął majstrować przy zapięciu od twojego stanika, po chwili się go pozbywając. Położyłaś się na łóżku, a Luhan tuż obok Ciebie. Znowu spletliście ze sobą swoje języki, jednak tym razem nie chciałaś odpuścić tak łatwo i zaczęłaś walczyć o dominację. Po paru sekundach to ty mogłaś badać wnętrze ust Luhana. W tym samym czasie jego dłonie zaczęły majstrować przy zamku twoich spodni. Nie przerywając pocałunku, uniosłaś się lekko pomagając mu przy tym zdjąć twoje spodnie i bieliznę.
-_______- Wyszeptał twoje imię, tuż przy twoim uchu, a ty poczułaś jego ciepły oddech na swojej szyi. Nachylił się nad tobą, a ty ułożyłaś swoje nogi na jego biodrach. Poczułaś nieprzyjemny materiał jego spodni. "To on wciąż ma je na sobie?" pomyślałaś niezadowolona.
-Zdejmuj je.- Powiedziałaś i rozpięłaś mu je chcąc się ich jak najszybciej pozbyć. On tylko zaśmiał się, po czym Ci pomógł. Już po chwili mogłaś go podziwiać całego i zauważyłaś, że ma nie mały problem. Uśmiechnęłaś się, po czym zmieniłaś waszą pozycję. Teraz to ty byłaś górą. Nachyliłaś się nad jego szyją liżąc ją, po czym dmuchnęłaś w to miejsce, a po chwili przyssałaś się mocno robiąc mu malinkę. W tym samym czasie on błądził dłońmi po twoim ciele, przez chwilę bawiąc się twoimi piersiami. Nagle to ty znalazłaś się pod nim, uśmiechnęłaś się zadziornie w jego stronę, a moment później znów się całowaliście, lekko podgryzając swoje wargi. To nie był pocałunek taki jak poprzednie, był agresywniejszy. Jęknęłaś lekko w jego usta, gdy poczułaś jak powoli w Ciebie wchodzi. Gdy wszedł do końca, obydwoje ciężko oddychaliście, a gdy wyczuł on ruch twoich bioder zaczął się poruszać. Najpierw jego ruchy były szybkie i płytkie, by po chwili zamienić się w głębokie i wolniejsze. Obydwoje głośno jęczeliście, chcąc jak najszybciej dojść. Doszłaś jako pierwsza, a po chwili usłyszałaś głośny jęk Luhana oznaczający jego spełnienie. Ułożył się tuż obok Ciebie okrywając was oboje kołdrą. W tuliłaś się w jego bok.
-No i moją kolację szlak trafił.- Usłyszałaś, po czym zaśmiałaś się kładąc głowę na jego klatce piersiowej.
-Kocham Cię _________- Usłyszałaś po chwili, a następnie poczułaś jak składa pocałunek na twoim czole.
-Ja ciebie też kocham.- Odpowiedziałaś sennie. Na chwilę przed odpłynięciem w krainę Morfeusza poczułaś jak głaszcze Cię po głowie. Zasnęłaś z uśmiechem na ustach wsłuchując się w spokojny oddech swojego chłopaka.
___________________
Mam nadzieję, że się podoba. To jest mój pierwszy scenariusz więc czekam na komentarze zarówno te pozytywne jak negatywne. Przepraszam za błędy, bo na pewno są. :-)
Świetnie Ci wyszedł :-)
OdpowiedzUsuńWOW pierwszy i już na ostro :3 jest świetny bardzo mi się podoba ^^
OdpowiedzUsuń